W dzień dziecka, Ania przeczytała mi pewną historię. Niby nic. Niby zwykła, kolejna historia z fejsa, ale jakoś utkwiła mi jednak w pamięci i bardzo mocno mnie uderzyła... Zacząłem się zastanawiać n…
Cierpimy wszyscy jak tu jesteśmy na wieczną chorobę ciągłego narzekania na wszystko i wszystkich. Taki kraj. Oczywiście, żeby nie było to winni są wszyscy dookoła i nie, nie mówię tu o politykach. B…
Ktoś napisał, że każdy kolejny oddech Alfiego był (choć cholernie trudno samo słowo "był" w jego kontekście się pisze) jednocześnie tchnieniem samego Boga. Z czasem zaczęło to do mnie doci…
W zasadzie cała historia Mojżesza, to jednocześnie historia relacji, do której Bóg zaprasza człowieka. Wejście w tą relację, otwiera zupełnie inne perspektywy... taka jedna wielka interakcja, która…
W zasadzie to do zakończenia zabierałem się co najmniej kilkanaście razy. Miałem kończyć , ale im dłużej czytałem, tym więcej widziałem. Taka transakcja wiązana. Stary Testament był dla mnie zawsze…
No i mamy aferę. W Księdze Liczb jest taki fantastyczny fragment, w którym Mojżesz dosłownie kłóci się z Bogiem. To już nie jest próba odrzucenia od siebie łaski, ale regularna słowna kłótnia... I …
Ten złoty cielak, to jest wspaniały obraz naszych słabości, ale dla mnie w tej historii jest jeszcze coś. Taka myśl, że w momencie kiedy tracisz Boga z oczu zaczynasz robić głupoty.
Wyobrażamy sobie, że Mojżeszowi nie było jakoś szczególnie trudno na samym początku porwać za sobą Izraelitów. Są w niewoli i nagle przychodzi gość, który ma ich z niej wyprowadzić. Opowiada o Bogu..…
W sumie, tak sobie myślę, że Mojżesz zachował się całkiem racjonalnie przy pierwszym spotkaniu z Bogiem... Bo co tu mamy? Płonący krzak, ciekawskiego Mojżesza, który widzi, że z tym krzykiem jest co…